From Cracow to London

Pozytywne fluidy z Krakowa do Londynu!

środa, września 30, 2009

muSHELLka


Hej Ho!

Jako, że ostatnio 12 godzin spędzam w pracy, plus około godzina na dojazdy, co daje nam ponad połowę dnia, to pomyślałam, że podzielę się wizualizacjami mojego biura... Ogólnie "troszeczkę" się różni od mojej poprzedniej, LCSowej kamienicy na Kazimierzu... ;)

Tym razem widok "za dnia". Następnym razem będzie muSHELLka nocą, muSHELLka na wyjeździe integracyjnym itp. :) ALe to "w następnym odcinku!:)

Widok całościowo-poglądowy:

Bezpiecznie, po pasach, parami, za rączkę...

"Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco"!

1 Comments:

At 11:34 PM, Blogger Aggie said...

Wiesz co młoda, brakuje mi twojego poczucia humoru na codzień! Się musimy spotkać! MuSHELLka fajna. A ja dzisiaj też przejeżdżałam obok Shella - siedziby głównej!
Fajnie masz, że ci dojazdy tylko godzinę dziennie zabierają - mi dwa razy tyle.. Tak to jest jak się mieszka na wsi. Ale przynajmniej w sobotę rankiem ptaszęta mi na dzień dobry śpiewają. Czasami za głośno...

 

Prześlij komentarz

<< Home